Mężczyźni o walecznych sercach: Bł. Jose Sanchez del Rio 2/7

Fundacja Małych Stópek

Fundacja Małych Stópek

Fundacja Małych Stópek powstała 5 kwietnia 2012 r. w Szczecinie. To jednak data jedynie formalnego zatwierdzenia działań organizacji, którą tworzą osoby od wielu lat zaangażowane na rzecz obrony wartości ludzkiego życia, od poczęcia do naturalnej śmierci oraz godności jego przekazywania. Początkowo ich głównym celem, była organizacja Marszu dla Życia w Szczecinie oraz promocja duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Obecnie działania Fundacji mają znacznie szerszy zakres – obejmują całoroczną formację i edukację młodzieży, kształtowanie opinii publicznej oraz pomoc matkom, które zrezygnowały z zamiaru aborcji i urodziły swoje dziecko. Działania te, dotyczą nie tylko terenu Szczecina, ale i całej Polski, a wiele inicjatyw ma zasięg międzynarodowy.
Fundacja swą nazwę zaczerpnęła od istniejącego w przestrzeni wirtualnej Bractwa Małych Stópek (BMS), powołanego do życia przez ks. Tomasza Kancelarczyka. Bractwo nie jest strukturą formalną. To inicjatywa, zrzeszająca w sposób nieformalny (w internecie) kilkadziesiąt tysięcy obrońców życia z całej Polski, a także spoza jej granic. Jej celem jest dzielenie się informacjami, dotyczącymi obrony życia oraz aktywizowanie do działań pro-life wszędzie tam, gdzie są członkowie Bractwa.
Fundacja Małych Stópek (FMS) w odróżnieniu od Bractwa, stanowi strukturę formalną. Dzięki wsparciu Darczyńców, FMS może nieść konkretną pomoc poszczególnym osobom.

Mężczyźni o walecznych sercach: Bł. Jose Sanchez del Rio 2/7

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Dziś przedstawiamy wam kolejnego Mężczyznę Waleczne Serce:

Jose Sanchez del Rio to młody, bo zaledwie 14-letni mężczyzna o walecznym sercu, który oddał życie za swoją wiarę. Urodził się w Meksyku, a jego dzieciństwo przypadło na najcięższy okres prześladowań chrześcijan w tym kraju. Bezustanne nękanie wyznawców Chrystusa doprowadziło w 1926 r. do powstania, w którym wziął udział również Jose Sanchez del Rio mimo swojego młodego wieku, „Mamo nigdy nie będzie mi tak łatwo wejść do nieba jak teraz” – powiedział swojej matce, która próbowała go zatrzymać. Udało mu się również przekonać generała Mendoze, który stał na czele powstańców w walce o wiarę. 25 stycznia 1928 roku w czasie walk z siłami antyklerykalnego rządu w miejscowości Sahuayo padł koń generała Mendozy, co uniemożliwiło mu ucieczkę. Jose natychmiast zaoferował swojemu dowódcy własnego wierzchowca. Mendoza nie chciał przyjąć podarunku, wiedząc że chłopak nie będzie miał jak uciec i wpadnie w ręce żołdaków. Chłopak nalegał jednak mocno: „Mój generale, oto mój koń: niech się Pan ratuje, a mną proszę się nie przejmować. Mnie może zabraknąć, ale Pana nie!”. Ostatecznie wymógł na generale ucieczkę, a sam oddał się w ręce oprawców. Aresztowano go w zakrystii kościoła. Jose podczas swej niewoli codziennie przyjmował Komunię Świętą z rąk wuja – księdza Ignacio Sancheza. Odmawiał także Różaniec i starał się nawrócić swych prześladowców. Żołnierze prezydenta Callesa, który rozpoczął tę krwawą batalię przeciwko katolikom w Meksyku, za wszelką cenę pragnęli przeciągnąć młodego Jose na swoją stronę, lecz ten nie dawał za wygraną. 10 lutego 1928 r. antyklerykałowie skazali 14-letniego Jose Sanchez na śmierć.

Pamiętajcie, jeszcze tylko 5 dni do XIV Marszu dla Życia w Szczecinie!

ZOBACZ REKLAMĘ tegorocznego Marszu dla Życia!
https://www.youtube.com/watch?v=-GOECwhW_iE&list=PLolzY7tCa6AdXFZbaCsqG3Qp_4k4NSuLT&index=1

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Zobacz więcej:

Zapisz się na Newsletter i otrzymaj od nas DARMOWY PREZENT!

Uzupełnij poniższy formularz i dołącz do naszego newslettera w zamian wyślemy Ci bez żadnych Twoich kosztów międzynarodowy symbol obrońców życia, stópki 10 - tygodniowego nienarodzonego dziecka w ich naturalnym rozmiarze.

Zostań Ambasadorem

Dołącz do bractwa