My ciemnogród

Jako prezes Fundacji Małych Stópek zarówno ja jak i moja organizacja wielokrotnie spotykaliśmy się z, delikatnie mówiąc, nieprzychylnymi uwagami na temat naszej działalności. Nie wspominając ni słowem o naszych działaniach pomocowych, zarzucano nam, że nasza edukacja to tak naprawdę manipulowanie faktami, a więc celowe unikanie określenia „płód” na rzecz określenia „dziecko nienarodzone”. Dla wielu bowiem to nie to samo…

Jakiś czas temu stworzyliśmy całkiem nowy projekt edukacyjny, który jak sądziliśmy, zostanie potraktowany przez wszystkie środowiska, czy to nam przychylne czy nie, jako rzetelne źródło wiedzy. O jakże się pomyliliśmy.
Książka „Genesis. Początek życia człowieka” powstała przy wsparciu merytorycznym m.in. książki „Embriologia” autorstwa Hieronima Bartla, wydanej przez PZWL Wydawnictwo Lekarskie, traktującej o rozwoju płodowym człowieka. W naszej publikacji są zawarte informacje stricte naukowe, bez żadnych odniesień do wiary. Nie mają na celu indoktrynacji, a jedynie edukację, wykorzystującą najnowsze technologie – funkcję rozszerzonej rzeczywistości.
Niektórym jednak nie pasuje już sam tytuł „Genesis”, który ich zdaniem ma coś wspólnego z „Księgą  Rodzaju”. Przyszło to do głowy autorce artykułu, w którym nasza książka ma ponoć, tu cyt. „…zrobić przysłowiowe pranie mózgów uczniom liceów i techników.”
Niestety odnoszę wrażenie, że wszyscy krytykujący naszą książkę, mają problem nie tyle z samą jej zawartością (z którą niektórzy nawet nie raczyli się zapoznać), a bardziej z jej autorem i faktem, że przemawia ona za wartością życia od poczęcia. I tak oto „Genesis. Początek życia człowieka” przez oświeconych tego świata zostało uznane za publikację pełną kontrowersyjnych treści i zabobonów stworzoną przez ciemnogród.

Ks. Tomasz Kancelarczyk