Musiałem coś zrobić w innym przypadku nie miałbym dobrych świąt. Za sprawą stowarzyszenia pomagającemu dzieciom trafił do nas bezdomny ojciec z dzieckiem. Problem polegał na tym, że to jest ojciec, mężczyzna, a nie kobieta, bo dla kobiety z dzieckiem bym szybko znalazł lokum. Ale po kolei. Pan Karol, niegdyś wychowanek Domu Dziecka powrócił do swojej matki za sprawą której znalazł się w tym ośrodku. Matka jaka by nie była, to zawsze matka. Wrócił z synkiem Frankiem, którego jest jedynym rodzicem, gdyż jego matce zostały zabrane prawa rodzicielskie. Niestety w domu babci Franek był krzywdzony przez jej konkubenta. Pan Karol drobnej postury, raczej słaby psychicznie nie potrafił się jemu przeciwstawić. Pozostała tylko ucieczka. Okazja ku temu nadarzyła się wtedy kiedy znajomy zaproponował mu pracę w Szczecinie z zamieszkaniem u niego. Bardzo szybko się okazało, że znajomy to kiedyś, to był fajny ale teraz to pijak i ćpun. Panu Karolowi nie pozostało nic innego jak po raz kolejny uciekać. Niestety nie znajdując mieszkania do wynajęcia zaoszczędzone pieniądze wydał na hostele i tak znalazł się na bruku, a właściwie w siedzibie wspomnianego stowarzyszenia. Był tak wiarygodny dla tamtejszych pracowników, że sami zrobili dla niego osobistą zrzutkę aby wystarczyło na następne noclegi w hostelu. Niestety wkrótce i to się skończyło. I tu z pomocą przyszła Fundacja Małych Stópek. Opłacenie następnych hostelowych dni było dla mnie potrzebnym czasem na wykombinowanie czegoś, a wiedziałem że muszę coś zrobić inaczej będę miał kwas, kaca, wyrzut sumienia i będę miał pozamiatane, nie będę miał świąt w sercu. No i wymyśliłem …siostra Miriam zwana Egipcjanką, która prowadzi dom rekolekcyjny. Zgodziła się do 10 stycznia, do kiedy ma wolne miejsce aby tam mogli zamieszkać. Zanim ich zakwaterowała musiała spojrzeć w oczy pana Karola, bo jak sama mówi ma dar wejrzenia w człowieka. Wejrzała i z radością ich przyjęła. Piszę to z ręką na sercu, dawno nie miałem takiej pewności, że pomagam komuś dobremu, bo często jest tak, że pomagam dziecku ale wiem, że matka jest podejrzana, a tu kochający ojciec z synkiem który cały czas tuli się do niego. Po co Wam o tym piszę? Taka jak zawsze abyście pomogli finansowo. Chodzi o opłacenie kilku miesięcy utrzymania pana Karola z synkiem, potem dadzą sobie radę, bo on sam jest pełen determinacji aby zrobić wszystko dla Franka. Kto może, niech pomoże, a może i Wy będziecie mieli swój prezent pod choinkę w postaci dobrych świąt Bożego Narodzenia. Wpłata na konto fundacji pod hasłem DAROWIZNA OJCIEC (takiego jeszcze nie mieliśmy) , a do mnie na mój tel. 608752142 info ile poszło, co jest wskazane ale niekonieczne.
ksiądz Tomasz Kancelarczyk.
PS. W razie pytań proszę śmiało do mnie dzwonić.

Fundacja Małych Stópek
ul. Świętego Ducha 9
70-205 Szczecin
przelewy krajowe
nr konta: 13 2030 0045 1110 0000 0231 0120
Tytuł przelewu: DAROWIZNA OJCIEC
przelewy z zagranicy
SWIFT (BIC): PPABPLPK
IBAN: PL 13 2030 0045 1110 0000 0231 0120
BLIK, PayPal, wpłata Online:
❤️ Przekaż datek 👉 https://fundacjamalychstopek.pl/wspieram
Dołącz do grona obrońców życia człowieka https://www.facebook.com/BractwoMalychStopek


